Rozpuszczalniki

Zapewne wszyscy wiedzą, że różne składniki naturalne i syntetyczne posiadają różną siłę i trwałość. Zazwyczaj siłę (Odor Strength) ocenia się jako:

  • niską
  • średnią
  • wysoką

Taka ocena często może wprowadzać w błąd. Dla przykładu weźmy Exaltolide: jego siłę ocenia się jako wysoką, rekomendowane stężenie użytkowe jest na poziomie 10%, trwałość zapachowa do 3 tygodni. Przy tym wszystkim, wiele osób nie wyczuwa jego zapachu! Dla odmiany, siłę molekuły Dihydromyrcenol ocenia się jako średnią, pracować można z nierozcieńczoną substancją, a jej zapach jest wyczuwalny jedynie przez niecałą dobę. Lecz obecności Dihydromyrcenolu w powietrzu nie da nie zauważyć.

Dlaczego tak się dzieje?
Dlatego, że Exaltolide jest molekułą bazową, a Dihydromyrcenol sercowo-górną. Molekuły bazowe zazwyczaj posiadają wysoką masę, przez co słabo unoszą się w powietrzu, mają niską zmienność. Nasz mózg męczy się z interpretacją sygnałów pochodzących od takiego typu molekuł. To tak jak z dźwiękami: ciągłe niskie wibracje są męczące, lecz już po jakimś czasie stają się słabo zauważalne, natomiast wysoki piskliwy dźwięk, nawet niezbyt mocny, zostanie przez nas zauważony.

Także mocne bazowe i sercowe substancje potrafią całkowicie zdominować zapach i zablokować „odbiorniki” naszego mózgu. Ambroxan jest dobrym przykładem dominującej molekuły. Jeżeli dla przykładu stworzymy kompozycję zapachową, w której znajdzie się 50% Ambroxanu i 50% dobrze wyczuwalnego Linaloolu, efektem będzie bardzo trwały (do kilku dni na skórze) aromat prawie pozbawiony projekcji. Ambroxan „sprowadzi” Linalool do bazy i „zabije” jego moc.

Z tego powodu przy pracy z mocnymi substancjami należy je najpierw odpowiednio rozcieńczyć. W przypadku Ambroxanu odpowiednia koncentracja użytkowa wynosi 5%. Są też takie molekuły, które trzeba rozcieńczać do poziomu poniżej procenta! Dobrym przykładem są aldehydy i grupa damascone/damascenone – poziom niektórych z tych składników w kompozycji zapachowej nie powinien przekraczać 0,01%.

W czym najlepiej rozpuszczać molekuły i składniki naturalne?

Najbardziej uniwersalną substancją jest… spirytus!
Spirytus jest ogólnie dostępny, w miarę tani, posiada dobrą projekcję, która „unosi” perfumy ze skóry, potrafi rozpuścić i dobrze rozcieńczyć większość dostępnych na rynku substancji. Powoduje mocny start. Nuty głowy wyparowują dość szybko, lecz bazowe nuty w spirytusie są dobrze wyczuwalne. Minusem jest słaba trwałość.

Do niedawna większość perfumiarzy korzystała z rozpuszczalnika DEP (diethyl phthalate), który jest praktycznie pozbawiony zapachu (ma ledwie wyczuwalną nutkę migdałowo-owocową), bardzo dobrze rozpuszcza i łączy różnego typu molekuły, doskonale utrwala kompozycje. Jego własna trwałość jest na poziomie dwóch tygodni! Jedyny duży minus DEP to obniżenie projekcji mieszanych w nim komponentów. Od paru lat IFRA, bez szczególnych ku temu powodów, wypowiedziała wojnę wszystkim phthalate’om, lecz jeżeli nie jesteście zawodowymi perfumiarzami, możecie śmiało korzystać z tego rozpuszczalnika. Szczególnie DEP jest niezawodny w przypadku substancji krystalicznych.

Jeżeli rekomendacje IFRA wywierają na Was presję psychiczną, proponuję korzystać z IPM (isopropyl myristate). Ten środek jest prawie całkowicie pozbawiony zapachu, dobrze rozpuszcza i dobrze miesza większość molekuł. Dobrze utrwala, lecz podobnie jak DEP niszczy projekcję.

Natomiast jeżeli nie możemy sobie pozwolić na zniszczenie projekcji, a z jakichś względów nie możemy użyć spirytusu, najlepiej skorzystać z DPG (dipropylene glycol). Ten rozpuszczalnik posiada słabo wyczuwalny delikatny słodkawy zapach. Jest dobrym fiksatorem i łacznikiem. Nie niszczy projekcji (czasami nawet podbija zapach). Zazwyczaj jest wykorzystywany przy rozpuszczaniu naturalnych składników.

Podsumowując wyżej napisane:

  • jeżeli potrzebujemy rozpuścić substancje krystaliczne, takie jak maltol i ethyl maltol, vanillin i ethyl vanillin, ambroxan, musk ketone, kumarynę lub zmieszać źle współgrające ze sobą molekuły – korzystamy z DEP
  • jeżeli potrzebujemy utrwalić kompozycję zapachową, a dobra projekcja jest już zapewniona – korzystamy z IPM
  • przy pracy ze składnikami drogimi bądź o delikatnej naturze wykorzystujemy DPG
  • najbardziej uniwersalnym rozpuszczalnikiem był, jest i będzie spirytus.

Na koniec należy nadmienić, że tworzenie kompozycji zapachowej jest ciągłą walką pomiędzy projekcją i trwałością. Damy za dużo molekuł głowy a zapach potrwa jedynie godzinę-dwie. Będzie za dużo molekuł bazy lub rozpuszczalników – kompozycja stanie się trwała, lecz słabo wyczuwalna. Składniki powinny być zatem dobrze dobrane i zbilansowane, a rozpuszczalniki użyte z umiarem.
Udanego rozpuszczania!

6 Replies to “Rozpuszczalniki”

  1. Hej.
    Czy DPG tez utrwala kompozycje?
    Czy w Polsce można kupić IPM legalnie? Firmy nie chcą sprzedawać osobom prywatnym :/
    Super artykuł. Odpowiada na dużo pytań 🙂
    Vetiver, wielki pokłon w Twoją stronę!

  2. Oczywiście, zadaniem każdego rozpuszczalnika jest nie tylko rozpuszczanie i łączenie, lecz także utrwalenie zapachów. Niestety, jak już wspominałem, użycie rozpuszczalnika wiąże się ze spadkiem projekcji.
    ————————
    BTW, zawsze mnie ciekawiło, czym pachnie nowe auto, co to za ten dziwny szczególny „zapach nowego auta”. Dowiedziałem się ostatnio, że niektóre plastiki są „perfumowane”, tzn. dodaje się do plastików substancje zapachowe, lecz zawodowo mam do czynienia z tworzywami sztucznymi dla automotive i jakoś nie odnotowałem szczególnych pięknych zapachów „plastikowych perfum” 🙂
    Ponadto, w większości tworzyw sztucznych naturalny zapach plastikowy maksymalnie się tępi, żeby te tworzywa przeszły tzw. odor tests.
    Pewnego razu jechałem autem i rozmyślałem na tenże temat. Chwilę później zacząłem myśleć o rozpuszczalnikach…
    Jakby piorun mnie strzelił!
    DEP!
    Ftalany są wykorzystywane w tworzywach jako plastyfikatory oraz „zabijacze” zapachów. Jednocześnie, trwałość zapachowa DEP wynosi do kilku tygodni na bloterze. Mój wniosek: nowe auto pachnie DEP.

  3. Dzięki 🙂
    Jestem w szoku jaką wielką masz wyobraźnię 🙂
    W BMW często wyczuwa się mocny ‚zapach auta’. Po tym co napisałeś, tak, czuć dep ;>

    1. Czy muszę mówić, dzięki komu rozmyślałem o rozpuszczalnikach? 😀
      Może nie dokładnie DEP, lecz na pewno to jest zapach ftalanów.

    1. Marcin, co tylko chcesz 🙂
      To jest pytanie w stylu: co dodać do ryżu.
      Iso E Super jest na tyle uniwersalny, że można do niego dodać praktycznie dowolny składnik, ponieważ stwarza dla niego drzewno-ambrowe tło oraz podbija jego brzmienie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.