Perfumowe opowieści

W części teoretycznej szkoleń projektu Laboratorium Zapachu jedną z najważniejszych do przekazania rzeczy była umiejętność konstruowania perfumeryjnych zdań i układania zapachowych opowieści.

Wyobraźmy sobie, że dziecko otrzymuje kartkę, kredki oraz zadanie namalowania obrazu. Co zrobi dziecko? Wybierze ulubione kolory i zacznie rysować 🙂

Znalezione obrazy dla zapytania смешные детские рисунки

Czy jesteście w stanie rozpoznać zamysł powyższego małego twórcy?
Co przedstawia obraz?

Rozpoczynając przygodę z własnoręcznym tworzeniem perfum, każdy popełnia te same błędy:
– brak ogólnego pomysłu,
– operowanie tylko ulubionymi / dobrze pachnącymi składnikami,
– wprowadzanie istotnych zmian,
– dodawanie niepotrzebnych składników,
– mylenie funkcji składników.

Najbardziej istotny jest błąd związany z ogólnym pomysłem na kompozycję zapachowej. Bez pomysłu wszystkie pozostałe rzeczy nie mają większego sensu. Udany aromat będzie sprawą przypadku.
Malarz, muzyk, rzeźbiarz, pisarz – każdy z nich tworzy dzieło najpierw w umyśle, dopiero później przenosząc swój pomysł do świata fizycznego.
„Chcę stworzyć lekki przyjemny świeży zapach” – jest zdaniem całkowicie pozbawionym sensu. Czym jest lekkość i świeżość, o przyjemności nie wspominając? Dla jednych przyjemne są kwiaty, dla innych – bryza morska, a dla kogoś zapach agaru i mchu.

Perfumiarz posługuje się innymi pojęciami. Przede wszystkim, powinien ułożyć logiczne zdanie. Stworzyć w umyśle zapachowy obraz.
– Leśna polana skąpana w promieniach porannego słońca, porośnięta lawendą.

Znalezione obrazy dla zapytania лесная поляна

Jaką historię chce opowiedzieć perfumiarz?
Opowieść fougere o przyrodzie, leśnych kwiatach i ziołach, porannej rosie, porośniętych mchem drzewach, zapachu iglaków.
Jakie są kluczowe słowa tej historii? Lawenda, las, mech, poranek. To są nasze rzeczowniki.
Żeby opowieść była ciekawsza, żeby ją odpowiednio ukierunkować, powinniśmy wprowadzić przymiotniki. Jaka może być lawenda? Mniej lub bardziej ziołowa, kwiatowa, z nutą przypraw, cytrusowa, drzewna, kamforowa. Mech może być zielony, drzewny, ziemisty, ziołowy, z nutami siana, skóry i tytoniu. Może także być bardziej świeży, morski, słony. Widzimy, że ten drugi bardziej pasuje nam do koncepcji wilgotnej ziemi.
W celu konstruowania bardziej złożonych zdań wprowadza się spójniki. Zapach perfumowego spójnika nie powinien być widoczny; jego funkcją jest przede wszystkim łączenie.

Nasz wyimaginowany perfumiarz chce stworzyć:
– polanę lawendy pachnącej ziołowo
– wokół której rosną młode sosny
– wilgoć poranka.

Powinien rozpisać swój pomysł na kartce, by później trzymać się planu. Nakreślony schemat pomoże perfumiarzowi nie zbaczać z drogi, trzymać się właściwego kierunku, dobrać odpowiednie składniki.

Dopiero po rozpisaniu pomysłu perfumiarz powinien się zabrać za dobieranie składników i komponowanie akordów. Wg schematu powinny powstać akordy lawendowy, leśny i wodno-ozonowy + mech dębowy + Hedione. Mając to przed sobą, perfumiarzowi nie przyjdzie przez myśl dodać lubianej przez niego tuberozy lub soczystych wiśni. Lawenda powinna być świeża i ziołowa, a las sosnowy. Jeśli wyszło inaczej – pracę należy powtórzyć.
Widzimy także, że np. Hedione został użyty w celu połączenia kwiatów, ziół i świeżości, a nie do stworzenia nut jaśminowych.

Tak więc przed następną próbą stworzenia zapachu proponuję najpierw ułożyć perfumowe zdanie. Macie jakieś ciekawe pomysły?

9 Replies to “Perfumowe opowieści”

  1. Ten mały twórca i jego bazgroły to ja kiedy robiłam „Przyjemny zapach” rok temu 😆 Kolejne próby ” Przyjemnego zapachu” ( tak go roboczo nazwaliśmy z Vetierem) były trochę lepsze, ale nadal sporo im brakowało do udanego zapachu 😃 Od tamtego czasu zrobiłam kilkanaście komozycji. Ostatnia próba to taki temat: Na starym indyjskim stole z drewna sandałowego danie z czarnymi truflami i czarnymi porzeczkami, obok w wazonie czarne lilie.

  2. Kasja, doskonałe zdanie, bardzo rozbudowane. Jestem ciekaw, w jaki sposób rozłożyłabyś je na poszczególne słowa?

    1. Rzeczowniki to: trufle, porzeczki, lilie, drzewo. Przymiotniki to: czarne, sandałowe. Spójniki to krótkie: z, i , na. 🙂

      1. Najbardziej jestem ciekaw trufli. W jaki sposób je postrzegasz? Jeśli to nie jest tajemnica, za pomocą jakich składników udało Ci się odtworzyć ich zapach?

        1. Trufle mają aromaty zależne od odmiany, drzewa, pod którym rosły, i jeszcze kilku zmiennych czynników. Podobno może on być ziemisty, orzechowy, piżmowy, czosnkowy, owocowy, z tonami czekolady, tłustości, a nawet benzyny lub jakiś gum i plastików. Różnie jest odbierany i różne emocje wywołuje, często skrajne. Nie jestem tak do końca pewna czy udało mi się odtworzyć ich zapach. Trufle to dla mnie abstrakcja, nie miałam do czynienia z tymi luksusowymi i bardzo drogimi grzybami. Takie opowieści perfumowe z przymrużeniem oka :-). Do zbudowania tego zapachu szczerze mówiąc ( a raczej pisząc ) nie użyłam niczego specjalnego: musk-t, paczula, wetyweria, wanilia, benzoes, pieprz, agathosma betulina, molekuły i bazy owocowe. Enigmatyczny i równie nie uchwytny jest też zapach czarnej lili, więc to taka gra wyobraźni trochę 😉

          1. Świetny opis. Znam zapach trufli i Twój opis bardzo dobrze go prezentuje. Główne nuty wg mnie to gaz ziemny (nie wiem skąd mam takie skojarzenie), czosnek, wetyweria. Jednocześnie, zapach trufli jest niewątpliwie grzybowy na późniejszych etapach.
            P.S.: kiedyś nasmarowałem nadgarstek olejem z truflami… otoczenie z rozkoszy traciło przytomność 😀

        2. Wąchałam czarne trufle (przerobiono je później na masło truflowe 🙂 ) zapach był bardzo mocny i zaskakujący, co prawda delikatnie grzybowy w tle, ale dla mnie na pierwszym planie były ziemisto-piżmowe nuty, z odrobiną czosnku. Zapach masełka truflowego był fajny (jak już się z nim oswoiłam), oliwa truflowa też ładnie pachnie, ale aromat trufli nie poddanej obróbce to dla mnie za dużo wrażeń 🙂

          1. ziemisto-piżmowe nuty

            Dobre ujęcie tego, co nazwałem gazem ziemnym 🙂

  3. Nikt nie pokusi się o odgadnięcie tego, co przedstawia rysunek dziecka? Dobrze, ujawnię odpowiedź.
    Słońce i kwiaty są oczywiste. Centralna postać obrazu to… kot 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.